Świat samogłosek

 

 

 

 

Strona główna

 

Oddychamy...

 

Połykamy...

 

Samogłoski

 

Prawidłowa wymowa

 

 

 

  Samogłoski, wydawałoby się, że takie proste, jednak.... Najczęściej spotykaną nieprawidłowością jest wymawianie samogłosek i, y, e, a , o, u. Mówimy je niewyraźnie i niedbale. Być może nie doceniamy ich wartości. A przecież to od nich zależy, czy jeteśmy rozumieni i słyszani przez osoby, do których mówimy. Nie jest to tylko obszar naszej pracy, ale przede wszystkim jest to nasz dom, a co za tym idzie problem tkwi w tym, czy i nasze dzieci rozumieją, to co mówimy... A więc, czy nasz sposób komunikowania się z „najmniejszymi” jest prawidłowy? Pamiętajmy też i o tym, że według naukowych badań to samogłoski pokrywają aż 40% tekstu wymawianego. Każde zniekształcenie wpływa na brak wyrazistości wypowiedzi ustnej!

   Od czego uzależniona jest ta wadliwa werbalizacja? Od nieefektywnej pracy warg, żuchwy i języka.

    Proponuję Państwu podejść do lustra. Tak, właśnie teraz.. Bowiem przy lustrze jesteśmy w stanie zobaczyć, co dzieje się z naszymi narządami artykulacyjnymi, aby móc zwrócić uwagę, co dzieje się u dziecka w obszarze jego ust.. Więc....

Uśmiechnijmy się. Może na początku nieśmiało, teraz pewniej, rozciągnijmy bardzo mocno kąciki ...  Teraz wysuńmy wargi do przodu w taki sposób, jak chcielibyśmy zdmuchnąć płomień świecy.. A może z tej radości teraz pocmokamy? Włóżmy w to ćwiczenie nieco ciepłego uczucia... Pochuchajmy.  Ułóżmy dolną wargę na górną i kiedy już jesteśmy z siebie zadowoleni – górną wargę na dolną.

Zajmijmy się teraz żuchwą. Kiedy język spokojnie wypełnia dno jamy ustnej możemy najpierw samodzielnie, a później przy udziale dziecka pobawić się w „krowie przeżuwanie” – zamykamy usta i tworzymy koliste, wolniutkie ruchy. Możemy poszczękać zębami, parokrotnie ziewnąć...

Pozostał nam jeszcze język. Otwórzmy raz jeszcze przed lustrem  usta. Bardzo mocno. Wyciągnijmy język, który nie jest językiem ociężałym i spróbujmy oblizywać w wolnym tempie  wargi. Tym razem może macie Państwo ochotę na „wahadełko”? Wahadełko to szybkie, poziome ruchy języka, który to właśnie wyjrzał (gotowy do pracy) z jamy ustnej. Teraz spróbujmy nakłonić nasz język do ruchów pionowych. Zaproponuję też Państwu zabawę z dzieciństwa: kląskanie, czyli tzw. Bieg koników. Przy otwartej jamie ustnej można byłoby jeszcze wolniutko dotknąć każdego zęba.. Proponuję też wymówić bardzo szybko głoski: ktktktktktktktk, gdgdgdgdgdg...

 Przyznacie Państwo, że te ćwiczenia może i nas rozbawiły, ale ile dobrego dały nam dorosłym, prawda? Zapewne zgodzicie się Państwo ze mną, jak ważne jest to, aby rodzic najpierw sam poznał możliwości własnych narządów artykulacyjnych, by móc wymagać od dzieci...

Serdecznie Państwa pozdrawiam.

W kolejnym odcinku zobaczycie Państwo na ile i w jaki sposób otwierają się usta przy wymowie samogłosek. Zapewne warto byłoby zająć się i ćwiczeniami oddechowymi, bowiem każdy z nas wie, że bez oddechu życie nasze nie zostałoby nigdy nazwane życiem, a przecież sam oddech, jakże ważny jest w fonacji.